Reaktywacja – Dezaktywacja

Tęsknota czasem przybiera barwę szarego nieba, czasami liliowego bzu, czasem ma kolor macedońskiego wina.  Bywają dni, że tęsknota boli,  czasami rozczarowywuje, buduje, rujnuje, rozkłada, podnosi.  Moja dzisiejsza tęsknota jest smutna i bura, nawet słońce, które wpada przez dwie ściany nie potrafi mnie dzisiaj pocieszyć. Dasz radę – jesteś silna! Oczywiście, że dam, oczywiście, że jestem silna! Bardziej niż inne. Inaczej by mnie tu nie było.

Samotność w Crowborough wysusza serce, czasem mam wrażenie, że już nic w nim nie płynie, nie pulsuje. Dwaj mężczyźni mojego życia stali się moim całym światem i dla nich tutaj to serce ożywia się niespodziewanie i kocha do szaleństwa. Szaleństwo to dobre słowo.  Szaleję, gdy go nie ma, choć nigdy wcześniej mi się to nie zdarzyło. Szaleję , gdy patrzę przez okno, bo znów widzę ten sam widok, to samo drzewo, ten sam strumyk. Πάντα ῥεῖ ? – nic nie płynie, wszystko stanęło w miejscu. Szaleję, gdy telefon milczy od roku, a ludzie zamknięci w swoich pięknych domach pielęgnują swoje piękne ogrody, zapominając co to jest życie.  Dzieci nie wychodzą na dwór, bo pobrudzą sobie ręce.

Mam tu być, tkwić, /żyć  - nie żyć/żyć  - ożyć/ żyć – przeżyć/. Dla Ciebie, choć Cię czasem nie rozumiem.  Choć nie widzę. Nie słyszę. Nie czuję. Nie myślę. Nie poznaję. To i tak Tobą oddycham.

Niebo nie ma nic wspólnego z wyglądem miasta.

1 komentarz

Filed under Uncategorized

Jedna odpowiedź na „Reaktywacja – Dezaktywacja

  1. Lil'

    Chcę Cie przytulić, najmocniej jak potrafię… :*

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s